JAROMIR NOHAVICA

o nim |nowości |koncerty |dyskografia |inna twórczość |kontakt


RECENZJE CD
 

Polacy rozumieją swego Jarka Nohavicę
E15, 6.2.2009
 

O wyjątkowej pozycji Jarka Nohavicy na czeskiej scenie muzycznej świadczy ogromna liczba udanych płyt i koncertów. Jednak dopiero teraz czescy słuchacze mogą się przekonać, że ostrawski bard zajmuje szczególne miejsce również u naszych polskich sąsiadów. Sympatycznym hołdem Nohavicy jest podwójny album śmietanki polskich wykonawców "Świat wg Nohavicy", na którym dowcipnie, z wyczuciem i po swojemu interpretują twórczość swojego czeskiego kolegi.

Wartość tej płyty nie polega tylko na tym, że ktoś z zewnątrz oddaje hołd czeskiemu artyście (chociaż taki zaszczyt spotkał chyba tylko Karela Gotta i grupę metalową Master's Hammer). Na "Świecie wg Nohavicy" zręcznie splatają się dwa skrzydła klasycznej twórczości Jarka Nohavicy. Pomysłowa aranżacja na orkiestrę przypomina na wpół już zapomnianą płytę z 1998 roku "Jaromír Nohavica & Kapela". Obiecująca odsłona repertuaru Nohavicy w wersji bigbitowej została wtedy popsuta przez niezbyt udany dźwięk i produkcję. Słuchacze otrzymali niewielką próbkę takiej wersji dopiero w filmie "Rok diabła".

Miękka polszczyzna i melancholijna słowiańska dusza naszych braci z północy przypominają z kolei czesko-polski projekt teatru w Czeskim Cieszynie "Těšínské niebo/ Cieszyńskie nebe", przy którym Nohavica współpracował z Tomášem Kočko, Renatą Putzlacher i Radovanem Lipusem.

Obydwa podejścia pozwalają na wydobycie nowych znaczeń z klasycznych piosenek, takich, jak "Dopóty żyję dopóki śpiewam i gram", "Cieszyńska", "Mikimaus" "Jutro skoro świt" i innych i ukazanie nowego oblicza talentu Nohavicy. Polskim wykonawcom udało się wydobyć zarówno melancholijną, jak i weselszą nutę duszy Nohavicy. Niektóre piosenki stały się prawdziwymi romansami - jak "Sarajewo" w wykonaniu Edyty Geppert lub "Robinson", śpiewany przez Grażynę Kulawik. Nawet Jarek włączył się w ten nurt - jego polska wersja "Kiedy odwalę kitę" jest o wiele smutniejsza, niż w czeskim oryginale. 

Ogromny walor mają polskie teksty. Autorzy przekładów (większość z nich ma na sumieniu "mózg" projektu, Antoni Muracki, który oprocz Nohavicy tłumaczy również Kryla) nie trzymają się niewolniczo oryginału, przeciwnie - dokonują zmian, przesuwają akcenty, niekiedy nawet przystosowują tekst do realiów polskich ("Panie prezydencie" -K.Daukszewicz). Dzięki temu polska wersja naturalnie płynie z ust wykonawców. Doskonały pomysł, czapki z głów.

Reasumując - "Świat wg Nohavicy" jest zrobiony z sensem, polscy artyści włożyli w śpiewanie serce, piosenki są im bliskie, bo opowiadają o ich smutkach i radościach. Zdecydowanie Polacy dobrze rozumieją swojego Nohavicę.

 

Aleš Borovan
E15

Tłum. Magdalena Domaradzka


biografia
v
ideo TV
v
ideo archiwum

jarek i polska
artykuły
r
ecenzje CD

recenzje koncertów

wywiady

dyskusje on-line