JAROMIR NOHAVICA

o nim |nowości |koncerty |dyskografia |inna twórczość |kontakt


Tłumaczenia tekstów- POLSKIE
 

 

Pastuch
Renata Putzlacher

Gdy byłem mały wciąż musiałem słuchać
że mam się uczyć i w cudzą kaszę dmuchać
gdy tytuł będę miał uniknę życiowych burz

Taki pan doktor kiedy się dochrapie
na forsie siedzi za uchem się drapie
ja na to powiedziałem: Chcę być pastuchem i już!

Chciałbym mieć czapkę z pomponem z bokujeść
kasztany myć się raz w roku
śpiewać przez cały dzień
i żyć jak leń

W świątek i piątek książki dostawałem
niewiele z nich się jednak dowiedziałem
a chciałem przecież wiedzieć jak się hoduje krowy

Pytałem wszystkich w końcu przyjaciele
patrzyli na mnie jak na durne cielę
ostrożnie zapytując czy jestem naprawdę zdrowy

Chciałbym mieć czapkę z pomponem z bokujeść
kasztany myć się raz w roku
śpiewać przez cały dzień
i żyć jak leń

Dziś jestem duży i już więcej czaję
do pewnych rzeczy wciąż się nie nadaję
a moją dawną pasję trudno wybić mi z głowy

Siedzę na trawie łeb zadzieram w górę
i wzrokiem gonię śledzę każdą chmurę
bo przecież gdzieś po niebie błądzą łaciate krowy

Chciałbym mieć czapkę z pomponem z bokujeść
kasztany myć się raz w roku
śpiewać przez cały dzień
i żyć jak leń

 

PASTUCH
Antoni Muracki

Gdy byłem mały wciąż mi mówił tata
że jeszcze zrobi ze mnie adwokata
więc paragrafy musiałem wbijać do głowy

Taki adwokat grubą forsę kosi
siedzi w fotelu i dłubie palcem w nosie
a ja mu na to, że wolę wypasać krowy

Ja chciałbym
Mieć czapkę z pomponem z boku
jeść ulęgałki, pływać w potoku
i śpiewać przez cały dzień
refrenik ten, tak śpiewać

pam pam padam pam pada dam
pam pam padam pam pada dam
pam pa da da dam pa da da da-am

Stosy książek pod choinkę dawali mi
ale nadal nie umiałem odnaleźć w nich
prostej instrukcji – jak wypasa się krowy

Pytałem starszych, lecz każdy się śmiał
i telefon do lekarza podać mi chciał
i pytał czy poza tym w domu wszyscy są zdrowi

Ja chciałbym
Mieć czapkę z pomponem z boku
jeść ulęgałki, pływać w potoku
i śpiewać przez cały dzień
refrenik ten, tak śpiewać

Dziś choć podrosłem i swoje już wiem
parę rzeczy mogę zmienić, a paru nie
to gdy mi smutno w mokrej kładę się trawie

Z dłońmi za głową sobie leżę, a co!
gapię się w granatowe nieba tło,
gdzie wśród obłoków moje łaciate krowy się bawią

 

PASTERZ KRÓW
Leszek Berger

 

Gdy byłem mały, mówiła mi rodzina:

ucz się pilnie, wiedza jest jak witamina,

a gdy już dorośniesz, będziesz doktorem praw.

Taki prawnik w biurze ciepło ma  i sucho,

wielką forsę bierze i drapie się w ucho.

Usłyszeli na to, że ja chcę krowy paść.

 

Ja chcę mieć czapkę, taką z pomponikiem,

kasztany jeść i myć się w cebrzyku,

od rana przez cały dzień

mieć czas na śpiew

i nucić tak: pam pam pam...

 

Książek sto na gwiazdkę dawali mi

lecz co ja chciałem wiedzieć, nie napisał nikt.

Wyczytać nie szło z nich, jak trzeba paść krowy.

Pytałem starszych, pytałem się wkoło,

każdy na mnie patrzył i pukał się w czoło,

pytał się mnie z troską, czy ja czuję się zdrowy.

 

Dziś jestem starszy i wiem już, co wiem.

Mało rzeczy muszę, a wielu już nie. 

A gdy jest mi smutno, legnę w trawie nad rowem

nogi na krzyż kładę, a ręce pod głowę

i patrzę tak do góry, na niebo granatowe,

gdzie wśród chmur się gonią moje pstrokate krowy.

 

Ja chcę mieć czapkę, taką z pomponikiem,

kasztany jeść i myć się w cebrzyku,

od rana przez cały dzień

mieć czas na śpiew

i nucić tak: pam pam pam...

 

 

 

Świniopas 
Magdalena Domaradzka

 

Kiedy byłem mały starzy mi margali

Bym się dobrze uczył i nigdy nie nawalił

Kiedy będziesz duży to będziesz miał wielką kasę

 

Zostaniesz adwokatem, to zajęcie miłe,

I cały dzień przeleżysz do góry wentylem

A ja im na to, że ja chcę być świniopasem

 

Bo ja chcę mieć czapkę z pomponem na boku

Jeść ciepłe kasztany i myć się w potoku

I tylko przez cały dzień śpiewać refren ten:

 

I śpiewać: Pam pam padam pam…

 

Pod choinkę same książki, nie tak, jak koledzy

Ale w żadnej nie znalazłem potrzebnej mi wiedzy

No bo w żadnej nie pisali, jak się pasie świnie.

 

Pytałem o to tatę i mamę i dziadka

Lecz wytrzeszczali oczy, skąd u mnie taka gadka

I tylko mi mówili: „Połóż się, to wnet minie”

 

Bo ja chcę mieć czapkę z pomponem na boku

Jeść ciepłe kasztany i myć się w potoku

I tylko przez cały dzień śpiewać refren ten:

 

I śpiewać: Pam pam padam pam…

 

Dziś już jestem stary i wiem, ile wiem

I  nie jest tak, że robię tylko to, co chcę

A jak mi bardzo smutno, to se leżę na trawie

 

Nogi skrzyżowane i ręce pod głową

Lubię patrzeć w górę na niebo nad sobą

I widokiem moich świnek wśród chmurek się bawię

 

Bo ja chcę mieć czapkę z pomponem na boku

Jeść ciepłe kasztany i myć się w potoku

I tylko przez cały dzień śpiewać refren ten:

 

I śpiewać: Pam pam padam pam…

 

 

PASTERZ KRÓW

Ścibor Szpak


Kiedy byłem mały, mówili mi wokół
Pilnie się ucz i jedz dużo brokuł
Wtedy skończysz prawo, będziesz żonglerem słów

Taki prawnik w pracy ciepło ma i sucho
Bierze niezłą pensję i drapie się w ucho
Ale ja im na to: chcę być pasterzem krów

Ja chcę mieć czapkę a na czapce pompon
Jadać kasztany, myć się pod pompą
Od rana przez cały dzień
Wydzierać się
Śpiewać
pam pam padam pam padá dam
pam pam padam pam padá dam
pam pa da da dam pa da da da-ám

Pod choinkę dostawałem dziesiątki ksiąg
Lecz nie chciało mi się żadnej brać do rąk
I tak bym z nich nie wyczytał, jak się wypasa krowy

Więc pytałem wszystkich, więc pytałem wciąż
Nikt mnie nie rozumiał, jako jeden mąż
Doszli więc do wniosku, żem psychicznie niezdrowy

Ja chcę mieć czapkę a na czapce pompon
Jadać kasztany, myć się pod pompą
Od rana przez cały dzień
Wydzierać się
Śpiewać
pam pam padam pam pada dam
pam pam padam pam pada dam
pam pa da da dam pa da da da-am

Dzisiaj jestem starszy i już swoje wiem
Chociaż wiele już nie mogę, wiele zrobić chcę
A gdy jest mi smutno, lubię kłaść się na trawie

Patrzę sobie w górę, leżąc tak na wznak
Oczami przemierzam zachmurzony szlak
Widzę swoje krowy na niebieskiej murawie

 


piosenkowy blog

archiwum pod lupa-CZ

teksty własne-CZ

tłumaczenia tekstów

polskie

angielskie

niemieckie

włoskie

wegierskie