JAROMIR NOHAVICA

o nim |nowości |koncerty |dyskografia |inna twórczość |kontakt


Tłumaczenia tekstów- POLSKIE
 

 

Gdy jutro skoro świt
Renata Putzlacher

Gdy jutro skoro świt
pod mur pójdę sam
wypiję wódki łyk
by zadać śmierci kłam
z oczu zerwę czarny szal
by spojrzeć jeszcze raz
w nieba szarą dal
wspomnieć twoją twarz

Gdy jutro skoro świt
ksiądz odwiedzi mnie
już mi nie będzie wstyd
że na ziemi zostać chcę
tu żyłem z całych sił
i za to życie dam
i chętnie będę pił
co nawarzyłem sam

Już jutro skoro świt
zanim padnie strzał
wszystkich bez ciebie dni
i lat mi będzie żal
jeszcze słońcu skinę i
serce ściśnie ból
że na świecie złym
sama zostaniesz tu

Gdy jutro skoro świt
będziesz chusty prać
gdy zamkniesz domu drzwi
pod murem będę stać
do ognia dorzuć drew
i smutek w sercu skryj
nie nie zapomnij mnie
i żyj

 

Gdy jutro skoro świt...
Antoni Muracki

Gdy jutro skoro świt pod mur postawią mnie,
jeszcze ostatni raz, za zdrowie, wódkę wypić chcę
i przepaskę z oczu zdjąć, aby w nieba spojrzeć gładź
i wspomnieć jeszcze raz twą ukochaną twarz.

Gdy jutro skoro świt zawita do mnie ksiądz,
niech wie, że nie spieszno mi do obiecanych rajskich łąk,
tak żyłem, jak Bóg dał i niech dopełni się mój czas,
a com nawarzył - sam wypiję, aż do dna.

Gdy jutro skoro świt porucznik powie: pal!
szkoda będzie mi tych chwil, gdym był z dala od twych warg.
Jeszcze słońcu powiem: cześć, a potem zacznie mi być żal,
że dalej sama musisz iść, kochana, przez ten świat.

Gdy jutro skoro świt bieliznę pójdziesz prać
i siano stawiać w stóg - ja pod ścianą będę stać.
Więc w ogień dorzuć drew i smutek w sobie skryj,
proszę, pamiętaj mnie, pamiętaj mnie i żyj.

 

Kiedy rano skoro świt
Mirosław Neinert


Kiedy rano skoro świt
Pod mur postawią mnie
Ostatni wódki łyk
Za zdrowie wypić chcę
Opaskę z oczu zdjąć
Ostatni spojrzeć raz
W niebo, by wśród chmur
Kochaną ujrzeć twarz
W niebo by kochaną ujrzeć twarz

Kiedy rano skoro świt
Spowiadać przyjdzie ksiądz
Nie godnym rzeknę mu
Niebiańskich deptać łąk
Bo żyłem z całych sił
I serce czyste mam
A piwo com nawarzył
Wypiję teraz sam
To piwo com nawarzył teraz sam

Kiedy rano skoro świt
Porucznik krzyknie pal
Żal będzie tych chwil gdym
Nie pieścił twoich warg
I słońca będzie żal
I żal tych długich lat
Gdy sama musisz iść
Przez zimny, pusty świat
Gdy sama musisz iść przez pusty świat

Kiedy rano skoro świt
Ty pranie będziesz prać
I siano grabić w stóg
Ja pod murem będę stać
Do ognia dorzuć drew
I smutek w sercu skryj
Pamiętaj miła mnie
Pamiętaj mnie i żyj
Pamiętaj miła mnie i żyj

 


 

Jutro skoro świt
Jacek Lewiński

 

Gdy jutro pod murem
Stanę skoro świt
Za zdrowie wypiję
Ostatni wódki łyk
Opaskę z oczu zrzucę
Niebo widzieć chcę
Jeszcze sobie wspomnę
Jak kochałaś mnie
Na na na ….
Wspomnę jak kochałaś
Mnie

Gdy jutro skoro świt
Przyjdzie do mnie ksiądz
Powiem, że raj mi
Nie po drodze stąd
Po swojemu żyłem
Skończę równie źle
Piwa nawarzyłem
Pora wypić je
Na na na ……
Teraz com nawarzył
Muszę pić

Gdy jutro skoro świt
Padnie rozkaz pal!
Lat bez twych uścisków
Tak mi będzie żal
Ze słońcem się pożegnam
I przykro będzie mi
Że teraz sama jedna
Na ziemi będziesz żyć
Na na na ……
Że samotnie teraz
Będziesz żyć

Kiedy jutro rano
Pościel będziesz prać
Albo grabić siano
Pod murem będę stać
Do ognia dorzuć drew
Smutek w duszy skryj
Nie zapomnij mnie
Pamiętaj ale żyj
Na na na …..
Nie zapomnij mnie
I żyj

 

 

Jutro z blaskiem dnia
Jerzy Marek

Gdy jutro z blaskiem dnia
pod mur zawloką mnie
za zdrowie aż do dna
wypiję wódki dwie
opaskę z oczu precz
zedrę by niebo widzieć i
wspomnieniem sięgnąć wstecz
o tobie miła śnić
wspomnieniem sięgnąć wstecz
i o tobie śnić

Gdy jutro z blaskiem dnia
przyjdzie do mnie ksiądz
pomyłka, powiem, ja
wcale nie chcę odejść stąd
po swojemu chciałem żyć
i tak samo umrzeć mam
gorzkiego losu łyk
muszę wypić sam
gorzkiego losu łyk
chcę wypić sam

Gdy jutro z blaskiem dnia
porucznik powie pal
dni bez splecionych ciał
tak bardzo będzie żal
jeszcze w słońce spojrzę raz
a potem smutno będzie mi
że cię zostawić czas
samotną na ziemi
że cię zostawić czas
na ziemi

Gdy jutro z blaskiem dnia
bieliznę pójdziesz prać
gotować rąbać drwa
ja pod murem będę stać
wrzuć w ogień szczapy dwie
i smutek w sobie skryj
nie zapominaj mnie
i pamiętając żyj
nie zapominaj mnie
i żyj

 

JUTRO PRZYJDZIE BRZASK
Tomasz Borkowski


Kiedy jutro przyjdzie brzask
pójdę pod ten mur
i ostatni już raz
kieliszek wzniosę tu
chustę z oczu zerwę sam
bym jeszcze niebo widzieć mógł
lecz w myślach będę miał
ciebie miła znów
na-na na-na na
na na-na na-na na
lecz w myślach będę miał
ciebie znów

Gdy jutro przyjdzie brzask
zajrzy do mnie ksiądz
nie chcę ja z nieba łask
więc próżny trud i jego błąd
bo żyłem życiem swym
swój sposób jak je dożyć mam
a co nawarzyłem w nim
to też wypiję sam
na-na na-na na
na na-na na-na na
a co nawarzyłem w nim
wypiję sam

Gdy jutro przyjdzie brzask
porucznik powie: pal!
i będzie tamtych lat
gdym cię nie pieścił żal
jeszcze słońcu skinę więc
a potem szkoda będzie mi
że zostawić muszę cię
tak samą jedną w świecie tym
na-na na-na na
na na-na na-na na
że zostawić muszę cię
w świecie tym

Gdy jutro przyjdzie brzask
i zapieje kur
ty pójdziesz suknie prać
ja pójdę pod ten mur
do ognia dołóż więc
i smutek w sobie skryj
pamiętaj proszę mnie
pamiętaj mnie i żyj
na-na na-na na
na na-na na-na na
pamiętaj proszę mnie
i żyj
 

 


piosenkowy blog

archiwum pod lupa-CZ

teksty własne-CZ

tłumaczenia tekstów

polskie

angielskie

niemieckie

włoskie

wegierskie