JAROMIR NOHAVICA

o nim |nowości |koncerty |dyskografia |inna twórczość |kontakt


Tłumaczenia tekstów- POLSKIE
 

Wiesław Marcysiak

 

TRZY ROGI I KARNY
 

 


Trzy rogi i karny – tak to się grało na asfalcie
I do krwi kolana mieliśmy zdarte.
Bramki były między tornistrami
I gra się kończyła razem z ciemnościami.


Kiedy mama nam kazała robić lekcje
Trzeba było wracać, choć grało się świetnie.
Nie była to żadna taktyczna sprawa
Były obowiązki i była też zabawa.


A kiedy padł gol – darliśmy się jak szaleni
Faul to faul – ci co upadli, byli martwi albo zranieni.
Trzeba było wygrać – remis to żadna chwała
To było w czasach, gdy nam nad głowami w Sputniku Łajka latała


A świat był wielki, a całe życie przed nami…


Piłki były ciężkie, że dziś by się nimi nie grało
Co najwyżej zaraz by wam głowę z uszami urwało
Harcerze się do piłki nie wtrącali
Więc na boisku: Pele i Lubański z nami biegali


Dzisiaj na wszystko są strategie i metody
A myśmy nie chcieli, żeby piłka wpadła do wody
Dlatego graliśmy krótko i przy ziemi
Żeby nie zbić okna i piłka nie wpadła do sieni


A kiedy padł gol…
A świat był wielki, a całe życie przed nami…

Każdy chciał mieć spodenki z białym lampasem
I wszyscy naraz pędzili z atakiem
Nikt się nie cofał – bramkarz krzyczał przerażony
„Wracać mi kurde zraz do obrony!”


Graliśmy bez sędziego i spalonych też
Jak ktoś się z kim zderzył, to leciała krew.
Jak byłeś bardzo dobry i kiwać się umiałeś
To nawet z chłopakami z ósmej sobie pograłeś


A kiedy padł gol…
A świat był wielki, a całe życie przed nami…


 

 

ZAWSZE JUŻ
 

 


Będę cię kochać z wszystkich sił – zawsze już
Będę taki, jaki chcesz bym był - zawsze już
Będę naszego ognia strzegł - zawsze już
Będę do ciebie z chabrami biegł - zawsze już
Będę ciągle mówić „wierz mi" - zawsze już
Będę smugą światła pod drzwiami - zawsze już
Będę jak tarcza, z całych sił - zawsze już
Będę się bał, będę się bił - zawsze już zawsze już zawsze już zawsze już

Będę wypędzać diabła z nas - zawsze już
Będę za rękę chwytać czas - zawsze już
Będę głową w sufit bić - zawsze już
Będę chciał lepszym być - zawsze już
Będę z twych oczu ścierał żal - zawsze już
Będę twój błazen i twój pan - zawsze już
Będę syty choć, z głodu gnił - zawsze już
Będę o tobie tylko śnił - zawsze już zawsze już zawsze już zawsze już

Będę kreślił w piasku krąg - zawsze już
Będę rat długu spłacać sto - zawsze już
Będę w smoczej jamie stać - zawsze już
Będę z tobą tylko trwać - zawsze już
Będę słońce świtem witać - zawsze już
Będę wierzyć – w myślach czytać - zawsze już
Będę z tobą – będę sam - zawsze już
Będę pytać, czy to mam - zawsze już zawsze już zawsze już zawsze już

 

 

Nataszo

 

 

 

Nataszo – kocham cię – kochaniem na akordy trzy
Już ma cię inny gach
Czas jak choroba – a ja sam na siebie zły
Smutno to we mnie gra

Od tynku plecy brudne
Od kochania w bramie
Szepty słodkie, złudne
Pytamy: co to jest?

Nienasycone usta
Usta spragnione
Nataszo – kocham cię

Wśród przewróconych kręgli
Ty do mnie tulisz się.
Twa ręka w mojej dłoni
Jak grosik gubi się
Już więcej bez całusów
Do domu wracać czas
Nataszo - kocham …
Dwakroć stracona, dwakroć zdobyta i trzeci raz przegrana

Nataszo – kocham cię – kochaniem na akordy trzy
Czemu mi kosza dałaś?
Czas jak choroba – a ja sam na siebie zły
Przyjaźni mej nie chciałaś

Cudnych dziewczyn tłum
A żadna tak jak ty
Sześć gitarowych strun
Stąpam w mrocznej nocy
Aromat wiśni czuję
Ukradkiem śmiejesz się
Nataszo – kocham cię

Dwie – trzy piękne chwile
Miliony wrednych chwil
Tamte wakacje miłe
Tam, gdziem z tobą był
Tam wtedy ty też byłaś
Bez ciebie jest mi źle
Nataszo – kocham … Dwakroć stracona………………


piosenkowy blog

archiwum pod lupa-CZ

teksty własne-CZ

tłumaczenia tekstów

polskie

angielskie

niemieckie

włoskie

wegierskie